Coś o weselach w covidzie

Dzisiaj artykuł numer jeden na znanych portalach informacyjnych to nie tragedia w Libanie (o nie!). W naszym kraju to problem poboczny, to daleko, nie znamy tych ludzi. My mamy problemy inne- wesela w covidzie. Powinny się odbywać normalnie czy nie?

Streszczę artykuł w kilku krótkich zdaniach. Wypowiadają się przyszłe Panny Młode organizujące wesela w tym roku o demonizowaniu tych imprez, że dużo osób im odmawia, nikt nie będzie się z nimi cieszył w Ten Dzień i (uwaga!) są zdenerwowane, zmęczone, nie mogą spać, mają problemy żołądkowe, zażywają hydroksyzynę i tylko tak dają radę przetrwać. Jest ciężko.

Ja to rozumiem, że można mieć żal, bo to bardzo ważna uroczystość. Ważna i piękna. Dobrze mieć w tym momencie najbliższych wokół siebie. To wielkie szczęście, którego trudno sobie odmówić, dla części osób jest pragnieniem i marzeniem od dziecka.

Z drugiej jednak strony, na Litość Boską, mamy pandemię, ludzie umierają. Sanepid zgłasza te ogniska weselne. To specyficzne uroczystości, gdzie wszyscy trzymają się blisko siebie, przytulają, tańczą, są w zamkniętych pomieszczeniach. Wszystkie imprezy w tym wesela, uroczystości rodzinne w restauracjach, imprezy klubowe w mojej opinii powinny zostać mocno ograniczone.

Dlaczego na poczytnych portalach i w gazetach martwimy się, że przyszła Panna Młoda nie śpi i boli ją brzuch z nerwów, bo nie będzie miała 100 gości na weselu a nie zastanawiamy się czy może młoda lekarka ze Szpitala Jednoimiennego też ma poszarzałą cerę, bo nie śpi, jest zestresowana, poci się w plastikowym kombinezonie po kilka godzin i boli ją brzuch z nerwów, bo kolejny pacjent ma dużą duszność, a na tę duszność i zapalenie płuc nie ma antybiotyku. Co jest gorsze?

Kolejny dowód na to, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ja jestem z teamu- covid istnieje i jest bardzo groźny.

Opublikowane przez Magda W.

W tym roku skończę 30 lat, mieszkam w dużym mieście, mam pracę i jakoś daję radę. Tak pewnie mogłaby się opisać duża część z nas. Nie odpowiada mi Instagram, wyścigi o like i hasłowe hashtagi (mimo, że jestem dobra w tworzeniu hashtagów:)). Chciałabym tu pisać głównie dla siebie, uchwycić momenty i ludzi, poprawić swoje pisanie w języku ojczystym. Jeśli będziecie chcieli poczytać to super- masa przemyśleń, mnóstwo historii, dużo życia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: